Turniej BNP PARIBAS KATOWICE OPEN okazał się bardzo specyficzny dla zawodniczek występujących w nim. Dlaczego? Z całej siódemki rozstawionych zostały tylko dwie tenisistki, te najwyżej notowane, mianowicie Kvitova i Errani. Co się dzieje z resztą..?
Oprócz wyżej wymienionych tenisistek, rozstawiony były także: Klara Zakopalova, Julia Goerges, Alize Cornet, Sabine Lisicki oraz Laura Robson. Oprócz Zakopalovej wszystkie odpadły w pierwszej rundzie, czyniąc spore niespodzianki, gdyż większość z nich przegrała z dużo niżej notowanymi rywalkami. Co się z nimi stało? Najwyraźniej wychodzi na to, że po prostu zlekceważyły rywalki, a one po prostu grały swoje i niesione znakomitą, polską publicznością pokonywały faworytki. Naszym zdaniem największe uznania należą się dwóm kwalifikantkom, Camerin i Cadantu, które znalazły się w ćwierćfinał turnieju, a Cadantu ma ciągle realne szanse na półfinał.
Wracając do Petry i Roberty to chyba nikt im nie zagrozi w dojściu do finału. Obie prezentują się dość dobrze, a rywalek nie mają wymagających. Jednak nic mnie już raczej nie zdziwi po tym co zobaczyliśmy w ciągu tych czterech dni...Dla kibiców dobrze byłoby zobaczyć finał najwyżej rozstawionych tenisistek, jednak czy się to uda? Na tę odpowiedź, jesteśmy zmuszeni poczekać do niedzieli.
Na początek mamy do Was gorąco prośbę, drodzy "oglądacze". Prosimy o klikanie +1 w google, poniżej każdego posta, pomoże nam to uzyskiwać większą popularność w sieci. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy!
Maciek & Konrad !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz